piątek, 7 listopada 2014

PROJEKT SAŁATKA - podsumowanie i co dalej?


Moim planem było sto sałatek.
Melduję wykonanie zadania!
Czas na wnioski.



PROJEKT SAŁATKA – PODSUMOWANIE
Będzie krótko.

Korzyści:
- odkryłam nowe przepisy;
- odkryłam nowe smaki;
- prawie wróciłam do wagi sprzed ciąży! -jeszcze mam kilogram, ale to już światełko w tunelu, a nawet światło :)!.

 

Minusy:
- jednak czas to zajmuje, nie oszukujmy się;
- czasem miałam ochotę na jakąś wypróbowaną sałatkę, ale czułam wewnętrzną presję: zrób coś nowego! będzie na bloga! ;)

 
A plany? Co dalej?
1) Sądzę, że będę wrzucać coś od czasu do czasu. Ale bez spinania. Nie codziennie czy co dwa dni. Ale jak uda się zrobić coś dobrego. Po prostu.

2) I tak sobie myślę o kolejnym projekcie…

Projekt makaron?
Projekt zupa?
Projekt przekąska?

1 komentarz:

  1. Może projekt zupa? :) Ja chyba nie potrafię jeść przekąsek... Jakoś tak wbiłam sobie do głowy, że lepiej nie- wiem, wiem- głupota! A zupy... My jadamy prawie na okrągło te same- ze względu na dzieci.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią!